sobota, 22 lutego 2014

Łamliwe paznokcie - czy jest na to rada?

Łamliwe paznokcie to problem wielu moich koleżanek. Z podziwem patrzę na osoby, które mają ładne długie, często pomalowane na czerwono paznokcie. Kiedyś moją uwagę zwróciła kobieta, która  była w szarej sukience, miała popielate włosy i właśnie takie długie czerwone paznokcie, oh jak to pięknie wyglądało. Czasem jak jestem obsługiwana w sklepie przez ekspedientkę, a one wyróżniają się ładnymi paznokciami to im naprawdę nieco zazdroszczę. Ja nigdy nie miałam jakiś super ładnych długich paznokci i chyba to ma związek z genetyką, albo ilością prac domowych bez rękawiczek. Moja mama też nigdy nie mogła się pochwalić pięknymi paznokciami, no coż ubolewam nad tym bardzo.
Niestety to jak wyglądają moje paznokcie teraz to jakiś koszmar- krótkie, połamane, rozdwające się, cienkie i w ogóle jakbym była niedożywiona, a to przecież nieprawda. Nawet nie będę tu wklejała zdjęcia bo nie chce ich oglądać, a także nie chce żeby moje "polamańce" dryfowały w internetowej przestrzeni.

Szukam przyczyn moich słabych paznokci:
według teorii spiskowych dzisiejszych czasów moje problemy wynikają z "niedoborów"
druga opcja to "nadmiar".

Jeżeli chodzi o  niedobór to pewnie za mało jadłam ostatnio warzyw. Sprawdziłam, że dieta na zdrowe paznokcie powinna zawierać: sporo witaminy A, która jest kluczowa. Witaminy z grup B, minerały: cynk, magnez, siarka, żelazo. Znalazłam także u Gillian Mc Keith w książce Jesteś tym co jesz, że warto jeść spirulinę, która jest źródłem białka i minerałów. Chyba muszę wrócić do kupowania spiruliny, bo oprócz minerałów ma także witaminę D, A, B12.





W książce pisze także o mleczku pszczelim, więc szukam gdzie coś takiego można kupić.  Jeżeli zdecyduje się na suplementy to tylko z naturalnymi składnikami.
Postanowiłam skupić się nad wyeliminowaniu nadmiaru szkodliwych substancji w mojej diecie; zakwaszeniu organizmu i prawdopodobnie nierównowadze w jelitach (candida). Możliwe, że za bardzo się zakwasiłam jedząc mięso, jajka, a za mało warzyw.



Wrócę do spiruliny, która dawała mi naprawdę dobre efekty- w postaci odporności i dobrego, łatwo przyswajalnego źródła białka. Jedyne co mnie czasem zastanawia to zanieczyszczenia w wodorostach z morza, ale zaraz potem myślę sobie, że to chyba nie powinnam jeść w ogóle ryb... No cóż nie ma idealnych rozwiązań Muszę czymś wzmocnić moje paznokcie bo wyglądają okropnie, a poza tym lamią mi się także te  u nóg, a to już duży dla mnie problem bo biegam regularnie. Przy biegam do domu z połamanymi paznokciami, muszę je bardzo krótko obcinać, ehhh szkoda pisać.
Gillian w książce Jesteś tym co jesz, pisze także o związku paznokci z wątrobą. - cytuję "jeżeli krew w wątrobie jest zdrowa to paznokcie są mocne". To by oznaczało, że przeciążyłam moją wątrobę kawkami. Ostatnio piłam 2-3 dziennie ale małe. Zacznę oczyszczać  wątrobę aloesem, sokiem z buraków, ostropestem, sokami i zobaczę co się będzie działo. w następnej kolejności skuszę się na suplementy na paznokcie. Generalnie najpierw skupie się na eliminacji szkodliwego a później na włączeniu "odżywki" wcześniej nie miałoby to sensu.