wtorek, 4 grudnia 2012

Sztuczne witaminy i dodatki do żywności

Kupiłam dziś mąkę w supermarkecie nie napiszę może jakim i jestem w szoku, bo na mące pisze, że jest ona z witaminami. Cena mąki to było około 1.5zł. Doszło już do tego, e wyprodukowanie syntetycznych witamin jest tak tanie!
Syntetyczne znaczy się sztuczne witaminy dodawane są już teraz pewnie do wszystkiego jak czytam etykietki. Przykładem może być soczek dla dzieci. Pisze na nim, że ma wiele witamin a to pewnie są sztuczne witaminy. Najbardziej szokujące jest chyba dla mnie to, że preparaty witaminowe z apteki z syntetycznymi witaminami są drogie, a przecież produkcja tych witamin doszła już do takiej perfekcji w swojej sztuczności, że mąka zawiera witaminy: B1, B2, PP, B6, B12 oraz Folacynę.



Inne witaminy syntetyczne też już są tanie jak przysłowiowy "barszcz" - np. witamina A i E. Kupiłam ostatnio maść za 1.90 w internetowej aptece z tymi witaminami.
Czy syntetyczne witaminy wchłaniają się tak samo jak naturalne?
Ja uważam, że nie, zresztą nie tylko ja. Autorzy moich ulubionych książek min. Gillian McKeith oraz Józef Słonecki, a także Michał Tombak często piszą, o przewadze natury nad sztucznością.
Witaminy najlepiej się wchłaniają w otoczeniu innych składników takich jak minerały, błonnik, kwasy organiczne i inne substancje, nie zapominając o innych witaminach.
Istnieje więc przewaga wyciągów roślinnych nad sztucznymi witaminami. Wyciągi z roślin są chyba najlepszą metodą suplementacji. Czy suplementacja witamin jest potrzebna jeśli odżywiam się zdrowo?

niedziela, 18 listopada 2012

L-karnityna - na odchudzanie czy to działa?

Skuszona reklamą na siłowni postanowiłam wypróbować to cudo już kilka lat temu. trudno się wypowiedzieć, czy to efekt placebo ale zauważyłam trochę więcej powera po L-karnitynie niż zawsze, może trochę  podobnie jak po kofeinie albo innym dopalaczu.

Używałam różnych firm: Fitnesshotline, Olimp pod postacią napojów lub w koktajlach. Chyba najlepiej smakował mi napój z L-L-karnityną o smaku limonki. 
 
       
Przeszukałam internet, czyli portale z opiniami (opineo) i fora i nie mogę powiedzieć, że produkt ma jednoznaczne rewelacyjne opinie. Trzeba też pamiętać, że sporo jest tzw. ukrytych klientów, którzy piszą opinię.
Znalazłam informację, że trzeba uważać z l-karnityną jeżeli się ma problemy z tarczyca, więc wydaje mi się że produkt nie został do końca zbadany.
Oprócz tego znalazłam takie informacje: badania nad L-karnityną wykazały, że owszem dotlenia, ale czy warto?
Wklejam link do badań (Effects of oral L-carnitine supplementation on in vivo long-chain fatty acid oxidation in healthy adults.)

Myślę, że może wspomagać osoby ćwiczące na siłowni i w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie trzeba dodatkowego dotlenienia.   Osoby, które głównie ćwiczą na świeżym powietrzu nie potrzebują dodatkowego dotlenienia.

Algi - Spirulina na odchudzanie

Kilka lat temu po przeczytaniu ksiązki Gillian McKeith kupiłam sobie spirulinę, bo zainteresowało mnie jej oczyszczające działanie na przewód pokarmowy.
Przeczytałam ,że  spirulina pomaga regulować poziom cukru we krwi i ograniczać napady apetytu, zatem jest doskonałym produktem dla osób odchudzających się. Pomaga w chudnięciu i ogólnie odżywia organizm. Co do tego to nie zauważyłam jkis spektakularnych efektów w regulacji mojego dużego apetytu:)

Co innego jednak mnie zaintresowało, że Spirulina jest bardzo bogatym naturalnym i kompletnym źródłem składników odżywczych. Ten zielony superpokarm zawierający ponad 100 synergicznych składników odżywczych pochodzi z mikroskopijnych roślin morskich. Wegetarianie stosują j jako źródło białka, bo zawiera ich sporo (60%-70% swojej wagi), 300% więcej niż ryby, mięso czy drób – ale z zerową zawartością cholesterolu.
Jest bogatym źródłem antyoksydantów, na pewno nie tak jak jagoda, ale ma sporo składników.
Słyszałam także o odchudzającym działaniu, kiedy . Przyjmowana 30-45 minut przed posiłkiem wywołuje uczucie nasycenia, brak odczuwania głodu.
Ja oosbiście jadłam spiruline przez kilka miesięcy ale regulacji apetytu nie zauważyłam, musze powtórzyć kurację, bo nadal mam problem z podjadaniem i dużą ilościa jedzenia.
ciekawy artykuł o spirulinie:
http://centreofthepsyclone.wordpress.com/2012/06/17/radiation-strategy-spirulina/
 

Naturalne kremy do twarzy - ekokosmetyki

Przeczytałam już naprawdę wiele o naturalnych składnikach kosmetyków, a ostatnio firmy prześcigaja się w kosmetykach z ekonalepkami.
Ja oprócz tego że zawsze szukam ekologicznych, naturalnych składników to szukam także czegoś w przystęnpnej cenie czyli na pewno krem nie powinien kosztować więcej niż 50zł.


Jeżli chodzi o naturalne składniki w kremach to podstawą są:

baza czyli woda i gliceryna, olejki : olejki kokosowe, parafinowe, olejki sojowe  oraz z  pestek winogron  i kilka innych. 
Kremy naturalne oparte na tych olejkach mają czasem tylko jedną wadę - jak dla mojej cery mieszanej są za tłuste. Muszą mieć w składzie coć matującego żeby to zrównoważyło olejki.
Dla przykładu wklejam składu kremów naturalnych, zaznaczyłam składniki aktywne.

AQUA, GLYCERIN, COCOS NUCIFERA OIL, CETEARYL ALCOHOL, ISOPROPYL MYRISTATE, STEARIC ACID, BENTONITE, TAPIOCA STARCH, CETEARYL GLUCOSIDE, SORBITAN OLIVATE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, GLYCERYL CAPRYLATE, HIPPOPHAE RHAMNOIDES EXTRACT, XANTHAN GUM, VACCINIUM VITIS-IDAEA SEED OIL, PHENETHYL ALCOHOL, PARFUM, CITRIC ACID, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, LIMONENE, MALTODEXTRIN, LINALOOL, SIGESBECKIA ORIENTALIS EXTRACT, QUARTZ, SODIUM CARBONATE, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS EXTRACT

Ważnym składnikiem naturalnych kremów sa ekstrakty, wyciągi roślinne. Ekstraktu w kremie nie musi być dużo, żeby zadziałał, może być na końcu składu pod nazwą *EXTRACT.


No i ostatnia rzecz w kremach naturalnych - naturalny konserwant:

czyli najczęściej są to olejki roślinne, które mają działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, mogą więc pełnić rolę konserwantów. Głównymi przedstawicielami tej grupy są olejki tymiankowy (Thymus vulgaris) i goździkowy (Syzgizum aromaticum), olejek drzewa herbacianego (Melaleuca alternifolia), męczennicy (Passiflora incarnata), lawendowy (Lavandulla officinallis), cynamonowy (Cinnamomum ceylanicum), szałwii muszkatołowej (Salvia sclarea), oczaru Wirginijskiego (Hamamelis Virginiana L.). Oprócz tego :
Geraniol-konserwant-naturalny składnik olejków eterycznych, ma właściwości tonizujące,  

Jeżeli krem zawiera sporo silikonu, parabeny i nie jest oparty na olejkach to nie można go nazwać naturalnym.


  


piątek, 12 października 2012

Ciastka owsiane z dodatkami rodzynek, lnu, miodu, orzechów, siemienia lnianego i żurawiny

Jak mam trochę czasu to robimy wspólnie z dzieckiem : ciasteczka owsiane.
Muszę przyznać, że mój syn je lubi, najchętniej je te które sam zrobił. 

Mój autorski przepis to : 

Składniki: 
mąka razowa ok szklanki 
mąka pszenna ok szklanki 
cukier trzcinowy/miód - około 4 łyżki
płatki owsiane - ile się nasypie :) 
masło 1/3 kostki 
2 jajka 
dodatki: len, żurawina, rodzynki, orzechy 

Te ciastka zawsze wychodzą, proporcje można zmieniać. 
Dodawać inne składniki: len, quinoa, inne płatki, kosos, otręby itp

Wszystko wymieszać łapkami i uformować placuszki. Piec około 25 minut w 180 stopni. Wyglądają po upieczeniu tak: 


A czasem wyglądają tak:





Smacznego!


sobota, 6 października 2012

Syrop glukozowo - fruktozowy a gromadzenie się tłuszczu na biodrach

Zainspirowałam się dziś artykułem Pani Beaty Pawlikowskiej w miesięczniku Claudia, która napisała o szkodliwości syropu glukozowo - fruktozowego. Szczerze powiedziawszy nie sądziłam, że to takie świństwo. Sama nazwa miała dla mnie pozytywne skojarzenia czyli glukoza i fruktoza. Niestety bardzo się myliłam.

Syrop ten dodawany jest do jogurtów, napojów, słodyczy jako słodzik i występuje obok cukru. Powoduje on zwiększenie masy ciała, a jak to robi? Fruktoza powoduje przestawienie się całego metabolizmu, tak że organizm przetwarza jedzenie na tłuszcz. Jest to szczególnie niebezpieczne wokół narządów wewnętrznych, co dotyka także szczupłe osoby.

Jak go unikać? Po pierwsze czytajmy etykiety! 

 Jeżeli już lubimy nabiał (niestety mocno przetworzony produkt w dzisiejszych czasach, to dosładzajmy go suszonymi owocami, albo rodzynkami.
Najbardziej uważajmy na słodzone napoje, radzę w ogóle z nich zrezygnować.

Napoje mają to do siebie, że szybko je pijemy i czasem w ciągu minuty chłoniemy mega ilość kalorii.

 Nie dajmy się oszukać napojom w stylu Coca cola Zero i Light, bo one mają inna trucizne ale o tym w następnym poście.
Co ja robię mojemu dziecku do picia: - herbatka owocu z hibiskusa, dzika róża, lipa, - herbatki ziołowe - soki 1 dniowe z marchwi - woda źródlana - kakao (czasami), słodzone miodem A Wy?

wtorek, 2 października 2012

Suche oko , łzawienie i spinanie się oka

Pewnie tak samo jak Wy siedzę przy komputerze kilka godzin dziennie, w pracy 8 godzin i później w domu 2 h. Przez kilka lat zmagałam się z łzawieniem oczu. Objawiało się to tak, że oko mi się spinało i zaczynało łzawić. Często dokuczało mi suche oko i przekrwione białka.

Czasem budziłam się rano z przekrwionymi oczami. Wypróbowałam wszystkie możliwe krople do oczy, sztuczne łzy itp., a także homeopatyczne krople. Najgorsze co może być do te żele do oczu, które niby mają poprawiać nawilżenie a zaraz po aplikacji nic nie widzisz, a później jest tak samo bo żel się szybko wypłukuje z oka.

Poprawę zauważyłam dopiero po włączeniu do diety tłuszczów Omega 3 i ogólnie zdrowych tłuszczy. Zauważyłam też, że wymuszanie mrugania pomaga, po prostu przypominam sobie o mruganiu i to daje poprawę.



Bardzo lubię także żele chłodzące pod oczy, przynoszą mi natychmiastową ulgę. Mam je w pracy i smaruję kiedy czuję potrzebę. W domu jak mam chwilę relaksu, a są to nieliczne chwile, kładę się z herbatkami z szałwi albo świetlika, albo z zimnym okładem.


Testowałam także używanie tuszu do rzęs, maskary a nie używanie i nie miało to wpływu na moje oczy. Zarówno po jak i bez oczy po siedzeniu około 8-10 godzin przed komputerem reagują tak samo- wysuszeniem. Poprawę odczułam głównie po zmianie diety i rezygnacji ze złych tłuszczy (trans) a włączeniu do diety dobrych tłuszczy.

 A Jakie wy macie sposoby na zmęczone oczy?

wtorek, 25 września 2012

Sodium Laureth Sulfate , SLS i inne detergenty w kosmetykach do mycia

Oj sporo się naczytałam o szkodliwości tych składników, ale testując na sobie muszę przyznać, że zależy od firmy. Nie każdy SLS straszny. 



 Generlanie SLS- (Sodium Lauryl Sulfate) – laury­lo­siar­czan sodu – to organiczny związek che­micz­ny, obecnie otrzymywany syntetycznie. Jest to detergent-czyli środek myjący, stosowany z powodzeniem w chemii gos­po­dar­czej i prze­mysłowej. SLS ma właściwości uczulające i drażniące; wysusza skórę, powoduje świąd, rumień, a w skrajnych przypadkach też atopowe za­pa­le­nie skóry. Winą obarczany jest także za przyczynę powstawania łupieżu, swędzenia skóry głowy oraz łamliwości i wypadania wło­sów.

W praktyce trzeba uważać żeby nie był na początku składu. Znam jednak osoby, które jak nie umyją głowy szamponem z SLS to uważają że nadal mają nieświeżą. Musisz na sobie przetestować i zobaczyć. Jeżeli masz tzw. bąble na skórze głowy i Cię swędzi to może właśnie przez SLS.



czwartek, 20 września 2012

Jak czytać INCI kosmetyków?

Zaczne od tego jak w ogóle czytać składniki kosmetyków i co to jest INCI. INCI to International Nomenclature of Cosmetic Ingredients - międzynarodwe oznaczenie składników kosmetyków. to oficjalny słownik składników kosmetycznych , który został ustanowiony na początku 1970 roku przez Radę Produktów Higieny Osobistej (CTFA). Wiele krajów, w tym Stany Zjednoczone, Australia, Japonia i członkowie Unii Europejskiej, wymagają od producentów składników kosmetycznych przedstawienia wszystkich nowych składników do rejestracji w systemie INCI. Obecnie wykaz zarejestrowanych składników INCI składa się z więcej niż 17,000 nazw, a ich lista stale się powiększa.

Ułożone są w kolejności od składnika którego jest najwięcej. Przeważnie na początku jest woda czyli aqua, a później zaczynają się nazwy składników, które opiszę w następnych postach.

 Ciekawe jest jednak to że czasem kosmetyk może mieć 95% wody i mieć aqua na początku składu a później wyciągi ziołowe, witaminy i konserwant czyli 5%. Czasem może to być własnie 80% i spora lista składników które stanowią 20%. Receptury są chronione i tak naprawdę z samej kolejności nie dowiemy się wszystkiego.

sobota, 15 września 2012

Cukier postarza skórę

O tym czytałam już dawno temu i prawie wszystkie kobiece gazety piszą o tym co jakiś czas. Jest w tym coś, bo znam osobiście osoby, które jedzą dużo słodyczy a ich skóra pozostawia wiele do życzenia. Ciekawy artykuł znalazłam na portalu dailymail.
Piszą, że cukier przyspiesza rozkład elastyny i kolagenu, czyli dwóch kluczowych białek skóry.


Eksperci zalecają jedzenie nie więcej niż 15-25 gramów dziennie. Rezygnacja z cukru nie jest łatwa, zwłaszcza jeżeli mamy nawyk jedzenia słodkiego.
Zastępowanie cukru innymi słodzikami także jest szkodliwe, zwłaszcza aspartam i acesulfam K. Syropów także trzeba unikać, np. syrop z  agawy,  jest także niezdrowy ponieważ jest to sok, który został przetworzony i zawiera prawie samą fruktozę.
Innymi słowy: cukier aktywnie postarza. Nie wiem jak Wy ale ja biorę sobie to do serca:)

zródło: http://undergroundhealthreporter.com/sugar-causes-wrinkles/
http://www.dailymail.co.uk/femail/article-2542248/Quit-sugar-lose-wrinkles-In-Part-2-DEFINITIVE-series-kicking-new-nicotine-leading-skin-expert-describes-sugar-detox.html