środa, 6 lutego 2013

Podjadanie między posiłkami - Jak unikać podjadania?

Zauważyłam, że wiele osób walczy z podjadaniem między posiłkami. Jest to problem nie tylko mam, które przygotwują posiłki dzieciom i mężom, ale właściwie wszystkich.
Tworzę listę rzeczy, które mają pomóc w walce z podjadaniem:



 Ja wpisze swoje sposoby na niepodjadanie między posiłkami:

1. Mycie zębów

2. Picie herbaty zielonej, wody, 


3. Wyjście z kuchni, pomieszczenia gdzie przygotwuje się jedzenie itp.

4. Niepróbowanie pierwszego kęsa


5. Jeżeli zdarza się wam kupować słodycze na mieście itp zachowania to nie noście ze sobą pieniędzy drobnych itp. 


6. Przygotowany posilek i zaplanowany, że nie musze zastanawiaać się w sklepie przed pułka z drożdzówkami co mam kupić.


7. Picie koktajli białkowych na regulacje nadmiernego apetytu.



8. Napis na lodówce: " Masz plan posiłków trzymaj sie go !


9. Jedzenie posiłków wartościowych , które długo trzymają mnie sytą - warzywa strączkowe, kasze, ryz brązowy, mięso itp.

10. Trzymanie sie na co dzień godzin posiłków i raczej nie zmienianie żeby organizm się przyzwyczaił do jakiś ram.



11. Unikanie miejsc gdzie zawsze kupowaliśmy słodycze miedzy posiłkami.

12. Co jeszcze ? zajęcie się czyms tak intensywnie żeby nie mysleć o jedzeniu, ważne jest zeby nie pić słodzonych napojów bo one wmagają apetyt.

A co Wam pomaga?
Proszę dopisujcie.
  
 

piątek, 1 lutego 2013

Uodpornianie dziecka - jak uodparniać dziecko ?

 Zainspirowałam się forami dla zmartwionych mam. Problem znany i powtarzany co każdy sezon zimowy. Mamy martwią się, żeby dzieci nie chorowały. Ja się przyzwyczaiłam, że dzieci muszą chorować tzn. ich organizmy muszą poznawać wirusy i bakterie. Najważniejsze, żeby te infekcje przechodziły lekko i nie musiały brać chemii - czyli antybiotyków, sterydów, leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych oraz wszystkiego innego co nie jest naturalne i nie rośnie w przyrodzie.
O odporności dziecka pamiętajmy już w lato, a nie w listopadzie. Trzeba się hartować w zimnej i ciepłej wodzie, żeby ich organizmy były przyzwyczajone do zmian temperatur.

Moje kolejne sposoby na uodpornienie dziecka:

1. Nie przegrzewać dziecka - czyli bez przesady z szalikami na buzi itp. niektóre babcie jak obserwuję mają z tym problem.
2. Podawanie tranu /wit. D w miesiące bez słońca - w postaci tranu, kapsułek, olejów itp.
3. Chłodne/ciepłe prysznice - moczenie stópek w zimnej i ciepłej wodzie w przypadku małych dzieci.
4. Unikanie przetworzonego jedzenia i cukru: z doświadczenia mogę powiedzieć, że ludzie mają słabe pojęcie co jest przetworzone i tak niektórzy jogurt jogobella uważają za zdrowy posiłek, według mnie jest to produkt wysokoprzetworzony tak samo jak biszkopty.
5. Wybranie jakiegoś źródła wit. C - ja stosuję sok z czarnego bzu i róży, dosładzam nim herbatki.
6. Cebula, czosnek, kapusta, kasza gryczana, kasza jaglana, rośliny strączkowe itp - posiłki rozgrzewające organizm w okresie jesienno-zimowym, a co za tym idzie unikanie słodkiego nabiału, chłodzącego jedzenia np. owoce z ciepłych krajów.
7. Sport- spacery, kolejny raz  przyzwyczajanie małego organizmu do zmian temperatur.
8. Bez paniki przy katarze i kaszlu, a co za tym idzie antybiotyki i inne leki tylko w wypadku wyraźnej konieczności. Niektórzy rodzice panikują już przy ropnym katarze u dziecka, nie wiedząc kompletnie czym jest ropa, odsyłam do wikipedii do sprawdzenia :)
9. Jeżeli zastosujemy się do hartowania i zdrowego odżywiania to z reguły dziecko przechodzi chorobę lekko - czyli gorączka- aktywizacja białych krwinek i zwalczenie choroby.
Dobrze jest przyzwyczajać i pokazywać dziecku na swoim przykładzie co jemy w okresie jesienno zimowym. I tak moje dziecko widzi jak mama je kanapkę z cebulą, sok z marchwi, sok z kiszonej kapusty, czosnek, a na rozgrzanie gorąca kasza z mięsem.


Za najważniejsze uważam przyzwyczajenie do zmian temperatur i witaminę D
Może macie jakieś swoje sposoby, chętnie skorzystam?